|
STRONA NASZEGO REGIONU Tu znajdziesz najświeższe wiadomości lokalne, informacje o regionie. Tu także wymienisz poglądy z innymi mieszkacami twojego miasta. |
||||||
|
|
||||||
![]() |
||||||
| Wszystkich chętnych do współtworzenia NASZEGO serwisu zapraszamy do współpracy. | ![]() |
|||||
|
|
| ). On * average, the noscript tag is called from less than 1% of internet * users. */--> |
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
REKLAMA

W piątek Borzęcińska Straż Pożarna otrzymała wezwanie do paląego się w miejscowości Buda drzewa- Pomnika Przyrody. Na miejscu stwierdzono, że drzewo zostało podpalone w dziupli na samym jego dole, która zaczynała się pomiędzy korzeniami. Po przygaszeniu ognia wodą i zalaniu wodą zakończono akcję. Późnym wieczorem ponownie zawyła syrena w Borzęcinie. Kolejny wyjazd do tego samego drzewa. I kolejna akcja gaśnicza. Znów tony wody wlane do śodka i między korzenie. Tym razem ochotnicy postanowili zatkać wszystkie otwory ziemią Powrót do koszar i sobota spokojna. Jakież było zdziwienie ratowników kiedy w niedzielę kolejny raz pojechali gasić to samo drzewo...
Jak wspomniałem wcześiej jest to kilkuset letni okaz objęty ochroną jako Pomnik Przyrody. W takiej sytuacji działania są dość ograniczone. Nie za bardzo można użyć piany, nie można drzewa wyciąć ani zbyt go uszkodzić. Korzenie które się paliły tworzyły szereg tuneli i zakamarków gdzie woda miała utrudniony dostęp. Pomógł także czynnik ludzki. Strażacy przybywszy na miejsce pożaru w niedzielę stwierdzili, że ktoś udrożnił otwory, które zasypali ziemią przez co dopóścił powietrze i umożiwił tym samym (prawdopodbnie odpalając ponownie) kolejnypożar we wnętrzu pnia. To dało do myślenia, że to drzewo komuś strasznie przeszkadza i że drugi sobotni wyjazd był również spowodowany "pomocą ludzką", a właśiwie jakiegoś wandala. W niedzielę na miejsce przybył również strażnik z KPN, który zdecydował o możliwości użycia piany i niewielkiemu podcięciu pnia drzewa i korzenia aby umowżliwić wejście do pnia drzewa i uzyskać lepszy przepływ wody. Do dziś kolejnego alarmu nie było. Ale wszystko może się zdarzyć. Podpalacz może odpoczywać i znów uderzyć z nienacka. W tej okolicy prawdopodobnie grasuje jakiś piroman ponieważ pożary w tej okolicy zdarzają się dość często.
| Dzisiaj wizyt: 80 Dzisiaj odsłon: 162 | Ogółem wizyt: 32 294 Ogółem odsłon: 119 854 |
| Goście: 9 | Aktywni uzytkownicy: 1 |