Sandały i kontrowersje

Ważnym stylistycznym atrybutem w miesiącach letnich jest również lekkie obuwie. Jedni wolą zamknięte buty (głównie tenisówki lub adidasy z przewiewnego meshu), innym natomiast zależy na pełnej wentylacji.

Tu kłaniają się sandały – jeden z najstarszych znanych ludzkości typów obuwia. Z dumą nosiła je już rzymska arystokracja, a obecnie w sklepach i na bazarach kupić można rozmaite modele w licznych wariantach.

Równocześnie przeważa opinia, że jeśli już nosić sandały, to wyłącznie na bosą stopę. Używanie skarpet uważa się za dowód złego gustu, a zbitka „skarpety do sandałów” funkcjonuje w potocznym języku jako synonim obciachu.

Są jednak kraje (na przykład Niemcy czy Stany Zjednoczone), w których takie rozwiązanie nikogo nie dziwi. Trudno też uznać, by zwolennicy łączenia tych lekkich butów ze skarpetkami wyrządzali komukolwiek krzywdę.

Nawet jeśli zakładanie na stopę samych sandałów wydaje się latem bardziej logiczne, to chyba decydujący głos powinno mieć indywidualne poczucie komfortu, a nie cudze uśmiechy.